klaramiss

Klara na miss :)

Coraz większa liczba młodych osób chodzi do psycho-terapeuty

w dniu 28 kwietnia 2016

Ostatnia dekada przynoszą w pierwszej chwili niepokojącą tendencję – coraz większa liczba ludzi młodych szuka pomocy u psychoterapeutów. Dzisiaj nikt już nie uważa wizyty u psychologa jako powodu do ukrycia, ponieważ mogą one pomóc nam na różnych płaszczyznach i często są pierwszym krokiem w kierunku rozwikłania męczącego problemu, którego pozornie się nie zauważa. Należy z pewnością przeanalizować podłoże licznych wizyt ludzi w przedziale szkolnym, studentów oraz osób w przedziale 30-35 u takich specjalistów.

Jeden ze względów wzrastającej popularności psychoterapeutów to fakt, że obecne życie dyktuje bardzo często ogromne tempo. Rywalizacja od wczesnych lat, chęć spełnienia planów swoich jak i najbliższych, niezwalczane stresy. Wszystko to może w pewnej chwili naszego życia przeciążyć nawet mocne osoby, a to może zaowocować stanem zaniepokojenia czy też depresji. Cykl spotkań z osobą posiadającą właściwe kompetencje pozwala poszukać powód swoich kłopotów, pozbyć się nich, jak i dać zwyczajną szansę do szczerej rozmowy, czego jak wiemy często możemy doświadczyć.

Inna przyczyna to bezproblemowa dostępność do gabinetów oraz brak odczytywania potrzeby podjęcia działań tego typu jako czegoś uwłaczającego. Dzisiaj ogólnie wiadomo, iż pewne zaburzenia są uwarunkowane genetycznie lub traumą, więc trudno wyrzucać komuś bądź też stygmatyzować jako gorszego, w sytuacji mniejszego czy też dużego załamania się pod wpływem przeżyć. Znacznie mniejsza presja powiązana z pomocą psychoterapeutów przekłada się zaś na większą rzeszę osób otwartych na to, ażeby wraz z nimi rozpocząć pracę nad swoimi słabościami.

Oczywiście podłoża poszukiwania pomocy u psychologów są o wiele bardziej głębsze, jednak przedstawiony powyżej krótki zarys ukazuje z pewnością ważne czynniki. Na pewno nie wolno w momencie potrzeby odsuwać kontaktów z osobą wyspecjalizowaną w takich przypadkach – można tak zaszkodzić sobie jak i bliskim czy współpracownikom, a tego z pewnością nikt by nie chciał.

Reklamy

%d blogerów lubi to: